Następne spotkanie z Bueno za parę dni już na śniegu, a tu relacja z ostatniej lekcji na której jeszcze biało nie było. Odważny, sympatyczny Bueno już od jakiegoś czasu przyjeżdża na szkolenia. Bardzo cieszą postępy mojego nowego ucznia. Piękna luźna smycz, przywołanie, siad, zostań, aż miło popatrzeć. Nad leżeniem trzeba jeszcze popracować, ale na wszystko przyjdzie czas. Był chwila na zabawę szarpakiem z opiekunem, na pokonanie trudnego „miękkiego” tunelu i oczywiście na wyszukiwanie smakołyków między piłeczkami. Zobaczymy jak na pójdzie na śniegu. Trzymam kciuki.



